26 stycznia 2012

LO

Zrobiłam LO... trzecie w mojej karierze :) No szał po prostu ;)
W Diabelskim Młynie trwa jeszcze wyzwanie, w którym należy zliftować pracę Katharinki.
Praca piękna, wielowarstwowa i bardzo kolorowa, stanowiła dla scrapowego laika nie lada wyzwanie.
Postanowiłam więc dosyć wiernie trzymać się oryginału, żeby przypadkiem nie przekombinować.
Mam nadzieję,że się udało (nie przekombinować)  :)
Jako bazy użyłam papieru 7 dots studio, Sleepless z kolekcji Dreamer.
Jego neutralny,szarawy odcień wyeksponował kolory papierów,których brzegi dodatkowo potuszowałam czarnym tuszem.
Anielskie skrzydło pomalowałam białą farbą i spryskałam Glimmer Mistem.
Czatowałam rano na słońce,żeby zrobić jakieś sensowne zdjęcia, ale słońca niet,
za to zaczął padać śnieg :)








Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad :)
Pozdrawiam, Klaudia

8 komentarzy:

  1. uwazam ze udalo ci sie bardzo zblizyc do oryginalu :) swietny scrap wyszedl! dziekuje za udzial w wyzwaniu na DM :*
    zapraszamy czesciej
    pozdrawiam serdecznie Noami

    OdpowiedzUsuń
  2. Scrap wyszedł rewelacyjnie. Bardzo mi się podoba :) Dziękuję za udział w wyzwaniu Diabelskiego Młyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój scrap, kolory świetne i zdjęcie no i te skrzyła :) super

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, bardzo kolorowy i radosny scrap!

    OdpowiedzUsuń
  5. super! bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna i pomysłowa praca. Kolorowa, ale nieprzekombinowana. Szalenie podoba mi się skrzydło przy portrecie. Gratuluję zwycięstwa Scrapem Anielskim w Młynie Diabelskim :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, ja też takie chcę :)

    OdpowiedzUsuń

Miły Gościu dziękuję za odwiedziny :)