14 sierpnia 2011

Zatrzymane w kadrze

W czasach podstawówki Tata często zabierał mnie na górskie wędrówki.
Te wyprawy miały swój klimat, niepowtarzalny...
Lubię góry,chociaż już dawno (bardzo dawno) nie wchodziłam na żadną.
Mają w sobie coś magicznego. Lubię na nie patrzeć, tak po prostu...





A zachody słońca są równie piękne jak nad morzem :)
Oczywiście jeśli nie pada ;)


A to co mnie zachwyci nieudolnie próbuję zatrzymać w kadrze...


W tym roku wybraliśmy się też nad nasze morze.
Trochę Łeby, trochę Sopotu i Gdańska  :)







To tyle wspomnieniowo : )

Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednimi postami :)



4 komentarze:

  1. Oj tak-
    "góry i góry,nic więcej nie trzeba,
    chyba żeby o tych górach zaśpiewać .."
    morze też lubię ale góry kocham ,tak inaczej ,są moje ,po prostu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i do gór mamy zdecydowanie bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Góry to ja lubię "od dołu" podziwiać ;-)
    A nad tym morzem to Helu zabrakło :-P

    OdpowiedzUsuń
  4. No zabrakło,też bardzo żałuję.
    Ale jeszcze Cię kiedyś drapnę :P

    OdpowiedzUsuń

Miły Gościu dziękuję za odwiedziny :)